October 31, 2008 – 1:18 am dodał:
Arvind Juneja

Gastronauci.pl to pierwszy polski przewodnik po restauracjach tworzony przez Internautów. Serwis o którym dowiedziałem się od swojej siostry – ja mam raczej hmm proste wymagania kulinarne, byle ostro i ze smaczkiem – serwis który łączy się z codziennością ludzi którzy nie koniecznie muszą spędzać w sieci dużo czasu. W końcu serwis który powstał z pasji i dla pasji… jaką jest dobra gastronomia.
Aby przybliżyć Wam ten serwis postanowiłem porozmawiać z jego Twórcą którym jest Ola Lazar.
A – kim są Gastronauci.pl?
O – to ludzie którym nie jest wszystko jedno… co jedzą. wykształciuchy w sensie kulinarnym. osoby o pewnym obyciu i wymaganiach. no i budżecie na chodzenie do restauracji, większość ma już pewną wiedzę i oczekiwania kulinarne “na wejściu”
A – jak użytkownicy trafiają do serwisu?
O – przychodzą głównie przez wyszukiwarkę – szukają informacji o konkretnych lokalach. najpopularniejsze słowa kluczowe to: U kucharzy, Likus concept store, Pędzący Królik… czyli restauracje z wyższej półki
A – czy aktualnie stosujecie jakieś metody, wykorzystujecie jakieś narzędzia aby “wspomóc” przyrost liczby użytkowników?
O – użytkownicy rozsyłają między sobą linki do profili knajp (publikują je również na zewnętrznych forach), mają do tego dodatkową funkcję “poleć lokal” jednak w moim odczuciu nie działa ona tak jak powinna.
A – W tej chwili użytkowników macie ….
O – 6 tys, z czego 5200 to userzy w sensie klientów restauracji, a 800 to restauratorzy
A – Czym różnią się profile użytkowników i restauratorów?
O – Użytkownik może dodawać lokale i opinie, Restaurator może jedynie dodawać i aktualizować dane lokalu.
A – Czy przy tak dużej ilości użytkowników i contentu który generują, miewacie jakieś problemy w stylu spamerzy, szeptacze robiący czarny pr konkurencji itd?
O – im bardziej znany i opiniotwórczy jest serwis, tym bardziej restauratorom zależy na dobrych ocenach u nas i złych ocenach konkurencji. nie powiem jak identyfikujemy spamerów ( z wiadomych względów), ale jesteśmy bezlitośni :)
A – :) ok, ale jednak chciałbym trochę z Ciebie wycisnąć żeby nasi czytelnicy mogli chociaż wiedzieć w jakim kierunku patrzeć przy tego typu problemach…
O – Bez zagłębiania w szczegóły – sprawdzamy wszystko co się da :) w każdym razie ta moderacja, to najbardziej niewdzięczna część naszej pracy. wykonujemy ją tylko dlatego, że ja czuję, że mam misję – jakkolwiek górnolotnie by to brzmiało. Chciałabym, żeby opiniom opublikowanym na gastronautach można było ufać.
A – To wszystko jest teraz, a co zrobiliście na początku aby dojść do 5 tysięcy użytkowników i coraz mocniejszej marki jaką są “Gastronauci.pl“?
O – pierwsze 300 knajp dodałam sama. Pierwsze recenzje napisali moi znajomi. a najbardziej w rozkęceniu serwisu na początku pomógł artykuł w warszawskim “Co jest grane?” ukazał się chyba w miesiąc po starcie, i potem już poszło
A – czy było coś takiego na początku co Cię zaskoczyło?
O – zaskoczyło mnie i cały czas zaskakuje, jak wielu ludziom chce się rozbierać dania na czynniki pierwsze, rozpisywać się o kuchni, kompozycjach smaków i ile osób jest świadomymi konsumentami.
A – a tak odchodząc od tematu samej społeczności, czy jest coś, czego sie nauczyłaś przy tym serwisie co wg. Ciebie mogło by pomoc innym którzy pracują nad swoimi serwisami?
O – …….serwis OD POCZÄ?TKU musi zarabiać! Szukanie inwestora po to, żeby przez jakiś czas nie myśleć o tym jak wygenerować przychody, to kardynalny błąd. Nie wierzę też w podejście: “Jaki by tu start-up rozkręcić, wszyscy coś robią, ja też bym chciał..” Albo czujesz temat i widzisz realną potrzebę i robisz, albo nic z tego nie będzie. Wiem dziś, że gdybym zabrała się za serwis oceniający nawet kluby (nie jestem clubberką) to nic by z tego nie wyszło – co nie znaczy że nie ma na niego rynku:D
A – miałaś przygotowany jakiś biznesplan dla tego serwisu?
O – miałam biznes plan 9 miesięcy (marzec – grudzień), jakiś tam zapas gotówki i wizję w stylu : serwis moim widzę wielkim, tzn co by było gdyby się udało i cały czas miałam też podejście takie dwutorowe – z jednej strony serio, plany dalekosiężne itp, ale z drugiej strony świadomość, że uruchamiam serwis na próbę. że on wcale nie musi “zaskoczyć”…
A – całe szczęście zaskoczył :) gratuluję i dziękuję za przemiłą rozmowę.
— cięcie —
podsumowując:
- gdy zaczynasz społeczność daj jej temat do rozmów - generuj content (patrz 300 knajp).
- otwórz się na świat, pozwól by o Tobie pisano, by Cię linkowano
- ustal sobie konkretne cele, cele które możesz zmierzyć.
- Serwis musi zarabiać od początku
- z pasją łatwiej stworzyć i trwać przy tym co stworzyliśmy,
- moderatorów szukaj wśród ludzi związanych z tematem którego dotyczy Twój serwis (Gastronauci.pl mają aktualnie dwóch moderatorów, Olę oraz jej pracownicę która wcześniej prowadziła bloga kulinarnego). Blogerzy mile widziani.
- bądź świadomy swoich słabych stron (patrz: poleć lokal)
- myśl o przyszłości, ucz się z przeszłości i stąpaj twardo w teraźniejszości.. innymi słowy, bądź przygotowany na to że serwis nie koniecznie musi “zaskoczyć”, ale może :)
- content, content i jeszcze raz content…i dodałbym jeszcze “wiarygodny” :)
Read this article in English. »
Kategorie: case study | 5 Komentarzy / Comments »