Groupon – społecznościowo?

December 29, 2010 – 2:35 am

Groupon LogoDość dawno już temu miałem – dzięki uprzejmności Grouponu – okazję skorzystać z usług serwisu www.Groupon.pl . Na wstępie krótkie info co to groupon dla tych którzy nie wiedzą.

Groupon to takie miejsce, w którym każdego dnia pojawia się “nowa oferta” na różnorakie usługi świadczone przez klientów Groupona. Usługi są różnorodne: zabiegi kosmetyczne, weekend w hotelu, karnet do spa etc. Cała magia polega na tym, że wszystko to co wystawiają klienci danego dnia kosztuje – co najmniej – o 50% taniej niż wartość rynkowa. Dla przykładu, bon o wartości 100 złotych do wydania w restauracji kosztuje tam 50 złotych. Itd.

Największa zaleta Grouponowej oferty dla szarego ludzika jest to, że może skorzystać z wielu wielu usługi, miejsc itd. do których normalnie by nie poszedł ale za połowę ceny – czemu nie? :) Ja w ten sposób zakupiłem bilet na Yogę.

Co jest istotne, kupiłem bilety na jogę w październiku i nadal na nią nie poszedłem ale ważność mają “cały rok”! Więc jak mi się kiedyś zachce to sobie pójdę i to za połowę ceny (a jak zdrożeje to może nawet za jeszcze “mniej”). Znam osoby które kupują wszystkie oferty restauracji “bo może się przyda” a potem jak mają jakieś wyjście to wybierają który kupon chcą i mają urozmaicenie.

W to jak działają zakupy grupowe wnikać nie będę bo nie o tym mój blog. Chciałem Wam przedstawić ideę. A teraz do sedna.

Groupon – społecznościowo

Na pierwszy boom serwisu ogromny wpływ miało to, że za ściąganie znajomych do serwisu można było zarobić (o ile dobrze pamiętam – nie jest to istotne – to było to 10 złotych od osoby..dużo dość). I to było coś, co mi osobiście sugerowało, że będzie to usługa mega społecznościowa. Trochę się jednak zdziwiłem bo niestety na “polecaniu” jakoś społecznościowość (ale słowo) się zatrzymała.

Wchodząc na ofertę z danego dnia mogę ją polecić znajomym. Co mi to daje? Jeśli któryś z nich skorzysta to ja dostanę 10 złotych. Super nie? Ja osobiście poleciłem dwa razy sushi i raz zupełnie dla żartu depilację laserową sugerując, że mnie korci :) Jakież było moje zdziwienie, gdy po tym ostatnim (koszt chyba ponad 1000pln) dostałem na konto 10pln bo ktoś skorzystał.

Problem w tym, że nie wiem teraz ani kto, ani dlaczego. No ale ok, anonimowość. Nie każdy chciałby pewnie, żebym wiedział, że skorzystał z takiej usługi.

A więc tu mniej więcy się kończy “społecznościowość Groupona”. Czy to znaczy, że nie ma miejsca na więcej? Wg mnie jest. Firma pewnie o tym nie myśli bo po co, skoro zysk i tak jest ;) Ale ja bym zrobił tak.

Dodajemy życie

Skorzystałem co najmniej raz z usługi kiedy “jej jakość” nie była dla mnie zadowalająca. Prawda jest taka, że Groupon daje ogromne możliwości promocyjne dla firm (wymaga od nich w zamian równie dużo) ale wiele firm nie zdaje sobie sprawy z tego, jaki boom może je czekać po jednodniowej wizycie w Grouponie. Co więc za tym idzie, miałem “bad experience”. Mogę powiedzieć jednej czy dwóm osobom i taka firma ma w plecy i sam Groupon traci na wiarygodności miejsca z “fajnymi ofertami”. Prawda jest jednak taka, że poza tym jednym failem, miałem kilka przyjemnych kontaktów z usługami z Grouponu (tyle, żen ie ja je kupowałem, ale z przyjemnością je konsumowałem :P).

Czemu więc moi znajomi wchodząc na Groupona :

  • Nie wiedzą, że ja z niego korzystam?
  • Nie wiedzą, z czego skorzystałem?
  • Nie wiedzą, że nadal mam niewykorzystane kupony i niedługo np. stracą wartość i może warto do mnie zagadać to je użyczę żeby się nie zmarnowało?
  • Nie wiedzą, co polecam?
  • Nie wiedzą, że ja zaufałem.
  • Nie wiedzą, na co czatuję?

Pierwsze funkcje których brak są oczywiste. Wyświetlić znajomego, że brał, że kupował, że polecił. To wszystko jest w bazie, trzeba tylko wyciągnąć.

Related posts

  • No Related Post
  1. One Response to “Groupon – społecznościowo?”

  2. MyAvatars 0.2

    Prawda jest taka, że grupon żeruje na biedzie przedsiębiorców lub pomaga wypromować cwaniackie oferty. Mam kolegę który jest świetnym fotografem ale nie ma środków na reklamę swojej działalności. Wypromowani ludzie z jego branży biorą po 3-5 tys za jednodniową sesję. On powinien zarabiać przynajmniej 2 tys zł za np. sesję ślubną bo takie są ceny na rynku. Ale odkąd pojawił się grupon ceny spadają i spada ilość klientów, dlaczego? bo klient może na gruponie kupić kupon na sesję za 800zł po 50% rabacie z 1600zł tyle że fotograf dostaje z tych 800zł jedynie połowię i to jeszcze netto czyli 400zł minut vat czyli ledwo 320zł za pracę za którą powinien dostać 2000zł minimum. Czyli pracuje wszystkie weekendy w miesiącu za tyle ile powinien dostać za dzień a znacznie więcej od niego zarabia grupon. I tak to wygląda, że kapitał dużej firmy wcale nie promuje mniejszych, jedynie wysysa pieniądze z kieszeni drobnych przedsiębiorców, klient np z sesji ślubnej nie wróci już nigdy do takiego fotografa, a przedsiębiorcy mają takie obciążenia zus, us, wypłaty podatki itd że nie stać ich na skuteczną reklamę i zgadzają się pracować za grosze oddając 60 kilka procent wielkiej firmie. Grupon to straszne zło ponieważ psuje rynek, klient który widzi cenę 800zł za sesję kiedy słyszy 2 tys zł od razu rezygnuje, kiedy widzi np. odzież za 50% ceny nie szuka produktu w normalnej cenie bo uważa go za zbyt drogi a nie zastanawia się że niejedna firma juz padła na gruponie oferując usługi i produkty poniżej granicy opłacalności, i jednocześnie odbierając rzesze klientów innym bardziej rozsądnym a nie współpracującym z takim portalem firmom. Powinniśmy wspierać fair trade a nie firmy typu grupon. Kiedy ja otrzymałem handlową ofertę od groupona mało nie umarłem ze śmiechu, zastanów się gdybyś zainwestował w hotel 300mln zł i płacił kilkaset tysięcy miesięcznie za kredyt i podatki i za noc brał 400zł przy kosztach około 130zł i miał niewiele bo 50 klientów tygodniowo ale zarabiał na nich, czy zgodziłbyś się wpuścić do hotelu 1500 klientów którzy zadeptają ci cały obiekt nie za 400zł a za 140zł??? zarabiając niecałe 10zł na kliencie efekt jest prosty kasa może i pełna ale po opłaceniu kosztów zostaje pustka a obiekt też trzeba utrzymywać, remontować. Nie mówiąc o pracownikach którzy pracują wielokrotnie ciężej za taką samą wypłatę, bo szef nie zarobi w taki sposób na podwyżki. A klientów wracających niewiele, bo skoro płacił 140zł to dlaczego w przyszłym roku miałby wydać 400zł???

    By gamonblood on May 11, 2012

Post a Comment